W środę 12 stycznia 2026 roku GKS Katowice potwierdził transfer słowackiego ofensywnego pomocnika Erika Jirki, który przeszedł na zasadzie transferu definitywnego z Piasta Gliwice. Kontrakt zawodnika obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku z opcją przedłużenia, co podkreśla długoterminowe plany klubu wobec 28-latka.
Kim jest Erik Jirka?
Erik Jirka urodził się 19 września 1997 roku w Trnawie na Słowacji. Piłkarskie kroki stawiał w akademii Spartaka Trnava, skąd trafił później do takich klubów jak Red Star Belgrade, a następnie na wypożyczenia do FK Radnički Niš, Górnika Zabrze i CD Mirandés. Po nieco ponad roku gry w Realu Oviedo, Jirka związał się z Viktorią Pilzno, gdzie zdobywał doświadczenie także na europejskiej arenie, w tym w Lidze Mistrzów UEFA.
W styczniu 2025 roku Jirka trafił do Piasta Gliwice, gdzie był jednym z kluczowych zawodników zespołu. W sezonie 2025/26 imponował skutecznością — w 17 meczach ligowych zdobył 5 goli i zanotował 1 asystę, stając się najskuteczniejszym graczem gliwickiej drużyny w obecnych rozgrywkach.
Dlaczego transfer jest ważny dla GKS Katowice?
Pozyskanie Jirki to poważne wzmocnienie dla GKS-u, który aktualnie rywalizuje w Ekstraklasie i potrzebuje jakościowych graczy w ofensywie. Wszechstronność słowackiego pomocnika — umiejętność gry zarówno na skrzydle, jak i w ataku — daje trenerowi Rafałowi Górakowi większe pole manewru taktycznego.
Co więcej, transfer ten osłabia bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie – Piasta Gliwice – który właśnie stracił swojego najlepszego strzelca tej rundy.
Nowy rozdział kariery w Katowicach
Dla Jirki dołączenie do GKS-u Katowice to kolejny etap kariery w Polsce — po wcześniejszej przygodzie z Górnikiem Zabrze i Piastem Gliwice. Słowacki pomocnik ma nadzieję nie tylko na dobre indywidualne występy, ale przede wszystkim na realny wkład w poprawę wyników klubu z Katowic.
Dla fanów „GieKSy” jego transfer jest jednym z najważniejszych ruchów zimowego okna i sygnałem, że klub chce powalczyć o stabilizację w Ekstraklasie i ambitne cele na drugą połowę sezonu.
Photo GKS Katowice