Filip Marchwiński może wkrótce zmienić otoczenie w ramach włoskiej ekstraklasy, aby ratować swój sezon. Pomocnik znalazł się na celowniku Udinese Calcio, gdzie trenerem jest doskonale znany w Polsce Kosta Runjaić.
Kariera utalentowanego pomocnika na Półwyspie Apenińskim znalazła się na sporym zakręcie. Były gwiazdor Lecha Poznań nie może niestety liczyć na regularne występy w barwach US Lecce. Jego włoską przygodę drastycznie zahamowała koszmarna kontuzja kolana. Polak zerwał więzadła krzyżowe, przez co stracił prawie rok gry i przeszedł żmudną rehabilitację. Mimo że niedawno wrócił do pełni zdrowia, szkoleniowiec nadal pomija go przy ustalaniu składu meczowego. Zimowe okno stwarza na szczęście idealną okazję do zmiany barw klubowych. Włoskie media coraz głośniej sugerują, że transfer Filipa Marchwińskiego jest bardzo realnym scenariuszem. Pomocną dłoń do zawodnika wyciąga niespodziewanie Kosta Runjaić. Ten szkoleniowiec prowadzi obecnie z sukcesami zespół Udinese Calcio.
Były opiekun Legii Warszawa doskonale zna olbrzymi potencjał Polaka z boisk naszej Ekstraklasy. Właśnie ta znajomość może okazać się kluczowa dla powodzenia całej transakcji definitywnej lub wypożyczenia. Zmiana otoczenia pozwoliłaby zawodnikowi na skuteczne i szybkie odbudowanie formy sportowej. Potencjalny transfer Filipa Marchwińskiego do klubu z Udine byłby niezwykle logicznym ruchem. Polak mógłby tam liczyć na znacznie większe zaufanie ze strony sztabu szkoleniowego. Obecna sytuacja w Lecce nie rokuje bowiem najlepiej na najbliższą przyszłość. Klub ten walczy o utrzymanie i stawia na innych graczy.
Dalsze przesiadywanie na ławce rezerwowych grozi całkowitym zahamowaniem rozwoju jego kariery. Regularne minuty na boisku są przecież niezbędne dla każdego ambitnego piłkarza. Włoska Serie A to niezwykle wymagająca liga i każda szansa musi zostać wykorzystana. Ewentualne przenosiny na Dacia Arena mogą uratować ten sezon dla polskiego pomocnika. Najbliższe godziny przyniosą zapewne ostateczne rozstrzygnięcie w tej interesującej sadze. Udinese poszukuje kreatywnych graczy do swojej linii pomocy. Kibice w Polsce z pewnością trzymają kciuki za powrót Filipa do gry.
Źródło: Gianluigi Longari