Foto: Porto (X)
W niedzielę 18 stycznia 2026 roku 17-letni Oskar Pietuszewski zanotował swój pierwszy występ w barwach portugalskiego FC Porto – i od razu pokazał się z bardzo dobrej strony.
Pietuszewski, który kilka dni wcześniej został oficjalnie zaprezentowany jako nowy zawodnik „Smoków” po transferze z Jagiellonii Białystok, pojawił się na murawie Estádio D. Afonso Henriques w 73. minucie starcia z Vitorią Guimarães (1:0).
Wejście smoka – moment, który zmienił mecz
Zaledwie kilka minut po wejściu na boisko Pietuszewski zapisał się w statystykach meczu – w pole karne wdarł się dynamiczną akcją, po której został sfaulowany przez obrońcę. Po analizie VAR sędzia podyktował rzut karny dla Porto, który na gola zamienił Alan Varela i przesądził o zwycięstwie gości.
– Wpływ młodego piłkarza był fantastyczny – mówił po meczu trener FC Porto Francesco Farioli, chwaląc dojrzałość i energię, jaką zaprezentował Pietuszewski w swoim debiucie.
Debiut z akcentem i pozytywne opinie
Choć Polak nie wpisał się bezpośrednio na listę strzelców, jego wejście w kluczowym momencie spotkania sprawiło, że kibice i media w Portugalii ocenili jego pierwszy występ bardzo pozytywnie.
W meczu tym obok Pietuszewskiego w barwach Porto pojawili się też inni Polacy: Jakub Kiwior, który rozpoczął spotkanie w pierwszym składzie, oraz Jan Bednarek, zmieniając jednego z obrońców w końcówce spotkania.
Nowy rozdział kariery młodego skrzydłowego
Transfer z Jagiellonii Białystok do FC Porto był jednym z głośniejszych ruchów zimowego okienka – klub zdecydował się na pozyskanie młodego talentu, widząc w nim przyszłego lidera na skrzydle.
Debiut w lidze portugalskiej nie tylko napędza jego pewność siebie, ale także pokazuje, że trener drużyny nie boi się stawiać na młodzież i dawać szansę w kluczowych momentach sezonu.